Pradawne superfoods

Pradawne superfoods

Zapomniane rośliny, które odkrywamy na nowo

Owoce, warzywa, zioła, zboża, pestki, nasiona – to, co możemy pozyskać ze świata roślin wręcz zapiera dech swoim bogactwem i różnorodnością. Regularnie pojawiają się rożne żywieniowe mody, które pozwalają całkiem na nowo patrzeć na dobra natury. Jednym z trendów jest odkrywanie roślin dobrze znanych w przeszłości, a dziś nieco już zapomnianych. Po które z nich warto regularnie sięgać?

Topinambur

Co prawda określenie „pradawny” nie do końca do topinamburu pasuje – bo choć w Ameryce Północnej znany jest od wieków, to w Europie uprawiany był dopiero od około XVIII wieku – jednak zdecydowanie jest to nadal mało popularne dziś warzywo. Topinambur spotkać można w sklepach, jednak wiele osób widząc różowawą bulwę nie wiedziałoby, z czym ma do czynienia.

Słonecznik bulwiasty, bo tak inaczej nazywany jest topinambur, bardzo korzystnie działa na organizm – i to na wiele sposobów: reguluje i wspiera pracę jelit, wspomaga leczenie cukrzycy typu 2, chroni organizm przed chorobami układu sercowo-naczyniowego obniżając poziom złego cholesterolu we krwi, obniża ciśnienie tętnicze, rewelacyjnie działa na skórę, a do tego oczyszcza organizm i dzięki wysokiej zawartości błonnika pomaga dbać o sylwetkę.

Niepozorna bulwa topinamburu zawiera całe bogactwo składników, m.in. inulinę, witaminę C i witaminy z grupy B, makro- i mikroelementy takie jak żelazo, potas, wapń i selen. Sposobów podania tego warzywa jest wiele, ale topinambur przyda się nie tylko w celach konsumpcyjnych. Jego sok aplikowany na skórę działa na nią regenerująco i łagodząco, a ponadto leczniczo w przypadku oparzeń czy zmian o podłożu łuszczycowym i atopowym.

Jarmuż

Do jarmużu na sklepowych półkach zaczynamy się powoli przyzwyczajać, bo od kilku już lat roślina ta cieszy się sporą popularnością. W jej dużych, sprężystych liściach kryje się wiele cennych składników, dzięki którym jarmuż powszechnie uznawany jest za warzywo o prozdrowotnym działaniu.

Bogactwo sulforafanu – antyoksydantu działającego silnie przeciwnowotworowo, a także karotenoidów, indoli hamujących raka piersi, mnóstwo witaminy K (której niedobory uznawane są za jeden z faktorów podnoszących ryzyko nowotworu), oraz składników takich jak żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas – to wszystko znajduje się w jarmużu.

Jeśli nadal nie możemy przekonać się do smaku tego warzywa, warto przynajmniej raz na jakiś czas skorzystać z jego rewelacyjnych właściwości, pijąc jego sok w owocowo-warzywnej kompozycji, która załagodzi intensywną woń.

Kasza jaglana

Cudze chwalicie, swego nie znacie” – mawiał wieszcz. Jak dobrze wpisują się te słowa w popularność quinoi, czyli komosy ryżowej, czy kaszy bulgur! Tymczasem naszą rodzimą, super zdrową kaszą jest jaglana. Jest to łuskane ziarno prosa zwyczajnego, którego nazwa wywodzi się jeszcze z czasów prasłowiańskich.

Ze względu na swój delikatny smak można przygotować z niej wiele doskonałych dań na każdą porę dnia – zarówno pożywnych śniadań, obiadów, kolacji, jak i deserów. Jagły to najstarsza znana kasza. Otrzymuje się ją z nasion prosa, uprawianego już w epoce neolitu. Jest ona pełna witamin oraz składników mineralnych. Obfituje w witaminy z grupy B, takie jak tiamina, ryboflawina czy pirodysyna, a ponadto jest dobrym źródłem żelaza i miedzi.

Ma mało skrobi, za to dużo łatwo przyswajalnego białka. Dzięki swoim właściwościom zasadotwórczym przywraca równowagę kwasowo-zasadową w organizmie. Wysoka zawartość krzemu to kolejne, na co warto zwrócić uwagę – szczególnie jeśli chcemy zadbać o kondycję włosów i paznokci, siłę kości oraz podkręcić przemianę materii.

Kaszę jaglaną warto polecić też osobom pracującym umysłowo ze względu na wysoką zawartość lecytyny, działającej korzystnie na pamięć i koncentrację i regulującej poziom cholesterolu we krwi. Co ciekawe, jagły działają leczniczo także na katar bo łagodzą stany zapalne błon śluzowych.

Siemię lniane

Jeśli kasza jaglana to „quinoa” polskich kasz, to siemię lniane jest polską szałwią hiszpańską. To oczywiście tylko uproszenie, ale rzecz w tym, że tak zachwalane chia nie odbiega szczególnie swoimi wartościami od naszego rodzimego siemienia. Tak samo możemy dodawać jego nasiona do koktajli, deserów czy głównych dań, a one dostarczą nam bogactwa składników odżywczych i korzystnie wpłyną na szereg dolegliwości. Potencjał prozdrowotny tych nasion jest ogromny.

Działa ono na takie schorzenia jak: refluks, wrzody żołądka, zaparcia, biegunki, zespół jelita drażliwego i inne problemy układu trawiennego. Substancje śluzowe lnu pokrywają wnętrze przełyku i błon śluzowych, dzięki czemu pieczenie, dyskomfort i dolegliwości bólowe spowodowane nadkwasotą są łagodniejsze.

Wysoka zawartość błonnika w siemieniu korzystnie działa na florę bakteryjną jelit, poprawia ich perystaltykę, przyspiesza przemianę materii i pozwala pozbyć się gazów. Jednak największą wartością siemienia jest bardzo wysoka zawartość nienasyconych tłuszczów. To jedno z najbogatszych roślinnych źródeł kwasów omega 3, a te są konieczne dla prawidłowego działania układu sercowo-naczyniowego i gospodarki węglowodanowej. Nie można również zapominać o zasobach fitestrogenów, mających olbrzymie znaczenie w profilaktyce nowotworów.

Trudno krótko omówić, jak wiele aktywnych biologicznie składników mieszczą brązowe nasionka. To m.in. witaminy C, E, B1, B2, B3, B5, B6, kwas foliowy i minerały – wapń, magnez, miedź, cynk oraz fosfor.

Rzepa – czarna i nie tylko

Tak jak jarmuż i topinambur różne odmiany rzepy były w Polsce jadane głównie przez wiejską, ubogą ludność. Może dlatego warzywo to popadło w niełaskę? Dziś, choć jest dostępne, rzadko kiedy trafia na nasz stół. To duży błąd, bo w chrupiącym i pikantnym miąższu rzepy kryje się prawdziwa moc! Większość z nas kojarzy to krewniaczkę rzodkiewki głównie z produktów do pielęgnacji włosów. W istocie warzywo to ma znacznie więcej kosmetycznych zastosowań – a to dzięki siarce, która sprawia, że włosy są lśniące i nie wypadają, paznokcie mocne, a cera piękna i promienna. Siarka pomaga w problemach z trądzikiem i zaskórnikami, gdyż działa odkażająco. Oprócz tego, składniki rzepy regulują wydzielanie sebum, działają bakteriobójczo, wspierają regenerację skóry i wyrównują koloryt. Nic dziwnego, że wyciąg z rzepy jest bazą dla wielu kremów, toników i innych preparatów do twarzy.

W rzepie tkwi bogactwo mikro i makroskładników: witamin C, A oraz z grupy B, minerałów jak potas, wapń, magnez, fluor, żelazo, a także cynk. Dzięki nim wspomaga pracę układu pokarmowego, krwionośnego, oddechowego i odpornościowego, działa przeciwzapalnie, a nawet przeciwbólowo. Pomaga organizmowi walczyć z infekcjami, wspiera pracę wątroby, dzięki czemu wspomaga oczyszczanie z toksyn, a ze względu na dużą zawartość błonnika poprawia metabolizm. Do tego ma niewiele kalorii.

Pamiętajcie aby pić soki regularnie!

Smacznego!

Dodaj komentarz

Wszystkie pola wymagane

Imię:
E-mail: (będzie ukryty)
Treść:

Kategorie